Pożegnanie Reksia

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Musiało minąć kilka dni od jego śmierci, abyśmy byli gotowi napisać to pożegnanie. Reksio był jednym z naszych psów. Jednak jego determinacja, pozytywne nastawienie do ludzi, świata i innych zwierząt sprawiało, że nie był jednym z wielu, Reksio był psem wyjątkowym. Swoją postawą każdego dnia uczył nas, jak być lepszym, odważniejszym i bardziej wyrozumiałym. Kiedy do nas przyjechał , miał tylko trzy sprawne łapki. Po pierwszej wizycie u weterynarza dowiedzieliśmy się też, że bardzo wiele krzywdy doświadczył ze strony człowieka w swoim psim życiu.

Czytaj więcej...

Pomóż Biance odzyskać radość życia…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Targi w Skaryszewie to takie wydarzenie, o którym nie sposób zapomnieć. Mimo wielu obowiązków, mimo naszej nieobecności na targu, nie mogliśmy się całkowicie odciąć od tego, co tam się dzieje. Nie planowaliśmy wyjazdu do Skaryszewa, bo nie stać nas na kupno kolejnego konia, nie organizowaliśmy zbiórki bo i z wolnym miejscem też jak zawsze ciężko a znamy siebie i wiemy, że na jednym koniu by się nie skończyło. Przystań nie jest z gumy a kupno to nie wszystko, pozostaje jeszcze dalsze utrzymanie i leczenie często bardzo kosztowne. Myślami i sercem jednak byliśmy na miejscu, przy koniach i ludziach, którzy pojechali o nie walczyć. Przestraszonych, zdezorientowanych… pięknych koniach i odważnej grupie ludzi.

Czytaj więcej...

Pamietacie o Ignasiu?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To dzieciak, którego udało nam się wspólnie ocalić pod koniec ubiegłego roku.Żyje na tym świecie zaledwie trzy lata. Przez ten czas dowiedział się, czym jest ciężka praca i obowiązki. Końskie dzieci nie powinny rozpoczynać pracy zbyt wcześnie. Przypłacił to zdrowiem. Ma poważnie chorą nogę i nie był w stanie dalej zarabiać na swoje utrzymanie. Miał jechać do rzeźni, ale wspólnie z Wami ocaliliśmy życie Ignasia. Podarowaliśmy mu najpiękniejszy prezent na Święta Bożego Narodzenia – życie. Ignaś pojechał do kliniki. Nie było czasu do stracenia. Rana była poważna, boląca. Minęły prawie dwa miesiące. Jutro Ignaś wreszcie pozna swój dom, przyjedzie do Przystani Ocalenie.

Czytaj więcej...

Staruszek Maurio prosi o wsparcie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Maurio jest z nami, dzięki Wam!
Znalazło się kilkanaście osób, które zadeklarowały stałe wpływy na jego utrzymanie w hoteliku, dzięki temu mogliśmy go zabrać z dużego schroniska. Maurio ma 14 lat, jest starutki, kruchutki i bardzo poczciwy. Troszkę nieśmiały, ale taka poczciwina na czterech słabych łapinach. W schronisku był przez siedem długich lat. Mamy nadzieję, że zapewnimy mu trochę dobrego, spędzonego w cieple i miłości czasu. Maurio jest chudziutki i cały czas się trzęsie.Potrzebujemy dla niego kilku rzeczy.

Czytaj więcej...

Podaruj 1% na rzecz naszych podopiecznych

Kochani, od dzisiaj można skorzystać z naszego specjalnie dedykowanego programu do wypełniania deklaracji podatkowych za rok 2017. Przekazując swój 1% podatku wspieracie nasze działania i pomagacie nam zmieniać życie wielu zwierząt na lepsze. Serdecznie zapraszamy do skorzystania z  programu i polecenia go rodzinie oraz znajomym.

 

Uruchom PIT On-LinePobierz program PitScan 2016

Gabrysia- nowa mieszkana w Przystani Ocalenie

Gabrysia z Mazur zamieszkała w Przystani Ocalenie. Prosi o grosik na słomę i siano.
Ma niecałe 4 lata, jej właściciel zadzwonił do nas i poprosił o dom dla Gabrysi. Nie wiadomo dlaczego, nie mogli zacielić krówki. Los takich krów zazwyczaj jest z góry przesądzony. Takie krowy trafiają na rzeź. Ona ma dużo szczęścia. Właścicielowi było jej żal. Nie chciał, aby trafiła do rzeźni. Zadzwonił do nas z prośbą o pomoc. Zamiast na niej zarobić, przekazał ją do naszego przytuliska. Dzięki Waszej pomocy, uzbieraliśmy na transport i Gabrysia z Mazur przyjechała do nas. Dziękujemy za każdy grosik wpłacony na ten cel!
Krówka prosi o wsparcie. Przyda się jej kilka groszy na słomę i sianko.
Wpłaty prosimy kierować na nasze konto:
91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 z dopiskiem "Dla Gabrysi"
Komitet Pomocy dla Zwierząt,
ul. Bałuckiego 7/37, 43-100 Tychy