Dziękujemy!!!

Dziękujemy wspaniałym, wolontariuszom z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jaworzu za pracę, jaką wykonali. To najlepsi na świecie wolontariusze ! Po każdej ich wizycie, jesteśmy pełni uznania. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu chłopców, ptaki mają zapas słonecznika na zimę. Wolontariusze bardzo pracowici, zmęczeni ale zawsze uśmiechnięci, mimo zmiennej pogody, pracowali w pocie czoła, ambitnie do samego końca, aż wszystko było zrobione. To sympatyczni i posiadający mnóstwo empatii młodzi mężczyźni. Czekamy na Was z dyniami i zapraszamy serdecznie!
Dziękujemy Dyrekcji MOH za wybranie naszej placówki na realizację wolontariatu. Dziękujemy opiekunce chłopców – Pani Kasi oraz jej mężowi za wszystko.

Czytaj więcej...

Odszedł Tancerz

Zawsze jest za wcześnie, zawsze nam się wydaje, że za krótko cieszył się emeryturą, że mógł jeszcze żyć …zawsze nam żal… Przeżył pięknych 11 lat…dzień w dzień otoczony troskliwą opieką, miłością, przyjaciółmi… Dziękujemy każdemu, kto przyczynił się do tego, że Tancerz z nami był, każdemu to pomógł przy jego wykupie. Dziękujemy jego wirtualnemu opiekunowi, za wieloletnią pamięć o Tancerzu. Dziękujemy jego opiekunom ze stajni pensjonatowej – Danusi i Stefanowi, którzy do samego końca byli z Tancerzem. Dziękujemy Kochani Wam wszystkim, za każdy gest dobrej woli uczyniony w kierunku Tancerza… Tancerzyku… Przyjacielu Nasz, nie czekaj… biegnij za Tęczowy Most… jeszcze kiedyś się spotkamy…

Dzisiaj zaczęliśmy żniwa

Lato w pełni, ale my zaczynamy już myśleć o zimie. Trzeba zacząć robić zapasy. Dzięki żniwom będziemy mieć pszenicę, ale musimy uzbierać pieniądze na słomę, z której robimy też sianokiszonkę. Tam gdzie zwierzęta gospodarskie, tam musi być słoma. Pod opieką Przystani Ocalenie jest ponad 400 zwierząt. Słoma jest niezbędna i ma różnorakie zastosowanie. Dzięki niej konie, krowy mają wygodniej w boksach, szczególnie tym chorym, leżącym, które nie są w pełni sprawne, słoma ułatwia życie. Słoma jest też traktowana, jako przekąska, którą się bezkarnie podjada między posiłkami. Świnkom zdecydowanie najwygodniej śpi się na słomie. Czasem w niej ryją w poszukiwaniu zaginionych skarbów. Słoma przydaje się też w chłodniejsze dni, dzięki niej jest cieplej w budkach i domkach. Potrzebna jest w kurnikach. Trzeba ją często wymieniać, ze względów higienicznych. Dwadzieścia krów i ponad setka koni potrzebują ogromnych ilości słomy, a przecież poza nimi, w Przystani mieszkają jeszcze kozy, barany, świnki i wiele innych zwierząt.

Czytaj więcej...

Odszedł Marian, nasz cudny rudzielec...

Marian był kotem,  tóry chadzał własnymi ścieżkami. Upatrzył sobie naszych sąsiadów, u których pewnego pięknego dnia się zjawił i zażądał jedzenia. Gdzie się zjawił tam dostawał czego chciał. Był wyjątkowo pięknym stworzeniem. Lubiliśmy go, ceniliśmy charakter i niezależność. Dziękujemy Alinie i jej Mamie za stworzenie Marianowi domu, za opiekę i miłość. Przystań była jego drugim domem, to u nich czuł się najlepiej. Dziękujemy też lekarzom z gabinetu Szuszu w Pszczynie za opiekę i determinację w leczeniu Mariana.: Serdecznie dziękujemy Pani Anicie za wirtualna opiekę nad Marianem oraz Wam wszystkim, za każdą dobrą myśl, za każdy gest dobrej woli wykonany w kierunku Mariana, za puszki, suchą karmę, za grosiki na szczepienia. Z całego serca dziękujemy.
Do zobaczenia w lepszym świecie Marianku...

PRZYSTAŃ OCALENIE POD WODĄ!

Prosimy o pomoc. Po fali upałów, przyszła fala opadów. Dwa dni deszczu wystarczyły, aby nas zalało. Przystań Ocalenie jest podtopiona. Najgorsza sytuacja jest na kurzym wybiegu i w boksach dla kucyków. Kury pływają, u kucyków stoi woda. Potrzebujemy przynajmniej 10 ton piasku. 1 tona kosztuje 40 złotych. Bardzo prosimy o pomoc. Wpłać 5 złotych na worek piasku i udostępnij.
Komitet Pomocy dla Zwierząt 
ul. Bałuckiego 7/37
43-100 Tychy
Konto: 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426
z dopiskiem "Piasek"
Dla przelewów zagranicznych:
Nr IBAN: PL 91 10501399 1000002209982426
Nr BIC(SWIFT): INGBPLPW
Dziękujemy za każdą pomoc, za każdy grosik!

Zbliżają się urodziny Filipka!

Filipek jest wyjątkowym koniem. Nie przyjechał do nas, nie ratowaliśmy go, pewnego dnia pojawił się i rozkochał wszystkich w sobie. Urodził się w Przystani pięć lat temu. Jego przyjście na świat to prawdziwy cud. Cud matczynej miłości. Mama Filipka - Zuzia została kupiona w Skaryszewie. Wiedzieliśmy, że jest żrebna.Była bardzo słabą chorą klaczą. Organizm Zuzi wbrew wszystkiemu bronił Filipa i nastał prawdziwy cud. 26 lipca urodziło się zdrowe, śliczne i kochane przez wszystkich źrebiątko. Zuzia i Filip cieszyli się swoimi towarzystwem jedynie przez cztery miesiące. Umęczona życiem, pracą klacz odeszła. Mamy nadzieję, że odeszła z przekonaniem, że zostawia swoje jedyne dziecko w dobrym miejscu. Wtedy opiekę nad sierotką przejęła Metaxa. Filip wszędzie za nią biegał i traktował jak matkę. Niestety i ona opuściła nas dość szybko. Mimo smutnych rozstań Filip pozostał wesołym, kochającym wszystkich źrebakiem. Urodził się wolny, dzięki determinacji Zuzi nigdy nie zazna tak ciężkiej pracy, jak ona. Będzie mieszkał z nami do końca swoich dni.

Czytaj więcej...