Przepełniony strachem Nigo prosi o wsparcie

Niewielkie psie serce bije szybciej i mocniej. Niepewność i strach paraliżują do tego stopnia, że chyba jedyne co słyszy to głośne bicie własnego serduszka. .. Tak bardzo się boi, że nie protestuje ani przed kąpielą, ani przed dotykiem.. zamienia się w posąg. Kamienieje , jakby się spodziewał, że człowiek zrobi mu coś bardzo złego…A przecież ma zęby, mógłby próbować się bronić. Zdaje się nie wierzyć w siłę swoich zębów i dobroć człowieka. Uspokaja się jedynie w towarzystwie Stefanii, swojej psiej przyjaciółki. Dalej jest niepewny, wycofany, sprawia wrażenie, jakby marzył o tym, żeby być niewidzialny. Mamy nadzieję, że to się zmieni…że przyjdzie taki dzień, w którym będzie chciał być zauważany, głaskany i kochany…będziemy o to walczyć, każdego dnia.Niewielkie psie serce bije szybciej i mocniej. Niepewność i strach paraliżują do tego stopnia, że chyba jedyne co słyszy to głośne bicie własnego serduszka. ..

Czytaj więcej...

Stefania prosi o pomoc...

Stefania to starsza smutna suczka, która przyjechała do nas z dużego schroniska. Podzieliła los wielu innych starych psów. U schyłku życia jej jedynym domem była ulica. Możemy tylko przypuszczać, że kiedyś miała dom…Coś się jednak stało, coś poszło nie tak… i Stefania została sama.Kiedy znaleziono ją na ulicy, była w bardzo złym stanie. Tak wycieńczona, że nie mogła się poruszać, wychudzona do tego stopnia, że mogła służyć za eksponat do nauki psiej anatomii. Do tego straciła ucho i miała złamaną nogę. Dziewczyna, która ją znalazła, ma pod swoją opieką setki psów. Jej schronisko nie było odpowiednim miejscem dla tak doświadczonej przez los i ludzi staruszki, która potrzebuje troskliwej opieki i przede wszystkim spokoju.

Czytaj więcej...

Wesołych Świąt!!!

Kochani!
Z okazji Świąt Wielkanocnych składamy Wam wszystkim najlepsze życzenia. Niech ten wyjątkowy czas napełni Wasze serca otuchą i nadzieją oraz pozwoli przezwyciężyć nawet największe trudności.
 Zarząd i Podopieczni
 Przystani Ocalenie

Zapraszamy do naszego wirtualnego sklepu!

Wspólnie razem z nami tworzycie Przystań Ocalenie i Komitet Pomocy dla Zwierząt. Każdego dnia ofiarowujecie naszym podopiecznym ogromne i dobre serca. Wasza pomoc jest ogromna i bez Was nie dalibyśmy rady tworzyć tego magicznego miejsca, domu dla wielu sponiewieranych życiem zwierząt. Każdego dnia przychodzą do nas paczki, paczuszki z różnych, czasem bardzo odległych miejsc. Pomimo tego, że staraliśmy się zawsze podawać Wam linki do sprawdzonych aukcji i sklepów, zdarzały się problemy a i koszty wysyłki pochłaniały spore kwoty. 

Czytaj więcej...

Odszedł Denar... (*)(*)(*)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Błąkał się przy ruchliwej ulicy. Najprawdopodobniej ktoś pozbył się go, jak zbędnej rzeczy...Miał szczęście i został znaleziony przez dobrą osobę, która mu pomogła. Przyjęliśmy go pod nasze, przystaniowe skrzydła. Był stary, nic nie widział, prawie nic nie słyszał… ale przez ostatnich kilka miesięcy, czerpał z życia pełnymi łapkami. Odżył, chodził po wybiegu jak kapral i głośno obszczekiwał inne psy. Rządził wszystkimi. Opiekunami też. Domagał się jedzenia, domagał się pieszczot. Wyznawał zasadę, że jest w takim wieku i w takim stanie, że może wszystko. I mógł. Miał pełne przyzwolenie na to. Rozpieszczaliśmy go do samego końca…Był bardzo stary i schorowany…

Czytaj więcej...