Dokładnie za 2 dni będą kolejne urodziny naszego Dominika

Chyba nikomu nie musimy go przedstawiać. Część z Was zna go osobiście, część tylko poprzez internetową działalność. Dominik jest jednym z założycieli stowarzyszenia Komitet Pomocy dla Zwierząt oraz fundacji Przystań Ocalenie. To właśnie Dominika zazwyczaj spotykacie, kiedy przyjeżdżacie w odwiedziny, to Dominika zazwyczaj słyszycie w słuchawce, kiedy do nas dzwonicie. To on Was oprowadza i opowiada o mieszkańcach Przystani. To on często relacjonuje dla Was na żywo, różne wydarzenia, prosto z Przystani. To Jego zawsze widzicie w telewizji lub słyszycie Jego głos dobiegający z radiowych odbiorników, kiedy jest jakiś reportaż o naszej działalności. Dominik dla Nas jest wyjątkowym mężczyzną. Całe swoje życie podporządkował i poświęcił zwierzętom. Czasem potrafi być bardzo twardy i stanowczy - szczególnie, kiedy walczy o zwierzęta. Czasem potrafi być niesamowicie wrażliwy i kiedy coś go ruszy nie wstydzi się uronić łez ani do tego przyznać. Domin ma ogromne i niesamowicie dobre serce, kocha wszystkie zwierzęta- bez względu na ich gatunek, rasę, czy wygląd. Dla Niego nie ma zwierząt lepszych, ładniejszych, fajniejszych, tych którym warto pomóc albo tych, którym nie warto. Dla Niego wszystkie zwierzaki są równe- wszystkie tak samo zasługują na pomoc i szacunek. Właśnie dlatego w naszej Przystani mieszka tak wiele gatunków zwierząt bo Przystań to dom dla każdej potrzebującej istoty niezależnie czy jest to kot, pies czy też kura, krowa albo świnka. Dominika szczególnie mocno rusza los zwierząt gospodarskich i kiedy tylko ma możliwości nigdy nie odmawia im pomocy. Dlaczego? Dlatego, że ich nikt nie chce. Dlatego, że wielu traktuje je tylko jak produkty do zabicia i zjedzenia… Dlatego, że im wszyscy odmawiają pomocy tak jakby były gorsze, niepotrzebne czy na tę pomoc nie zasługiwały… Przez tyle lat uratował już wiele takich zwierząt, których nikt nie chciał. Doskonale wie jak niesamowicie mądre są kury, świnki czy krowy. Dlatego tak aktywnie walczy o ich prawa i poprawę losu chociaż w minimalnym stopniu.
Dominik to też głos rozsądku w naszej działaności. Kiedy my kierujemy się tylko sercem i emocjami, to właśnie Dominik sprowadza nas na ziemię i przypomina, że nie sztuką jest ocalić tylko przede wszystkim utrzymać czasem przez wiele, wiele lat. Dominik zawsze kieruje się zasadą, że najpierw musimy pamiętać o tych 500 istnieniach, które są już pod naszą opieką, żeby zapewnić im wszystko co niezbędne a dopiero potem może dalej pomagać tym potrzebującym. Dominik pełni w Przystani wszystkie możliwe funkcje- kiedy trzeba jest Prezesem w eleganckim ubraniu a kiedy trzeba jest po prostu Dominikiem w gumowcach i roboczym uniformie. Najczęściej jednak możecie zobaczyć go w tej drugiej wersji. Prezes kojarzy się z pracą za biurkiem, w wygodnym, przytulnym gabinecie z kawusią na biurku. Dominik jest tego całkowitym zaprzeczeniem. Bywają takie dni, że dla Dominika jedyną chwilą odpoczynku jest moment kiedy jedzie autem do weterynarza czy po niezbędne materiały albo jeżdżąc traktorem. To czasem jedyna chwila, kiedy po prostu może chwilę posiedzieć, nie bezczynnie ale po prostu chociaż na chwile jego nogi mogą odpocząć. Czasem bywają dni, kiedy Dominik się nie uśmiecha, nie tryska energią ani optymizmem, nie mówi zbyt wiele albo odpowiada zdawkowo czy oschle. Jednak nie można mieć mu tego za złe. Na barkach Dominika spoczywa ogromna odpowiedzialność za całą naszą działalność. Dominik musi ogarnąć cała papierologię, wszystkie rozliczenia, sprawozdania, podsumowania, zestawienia są na jego głowie. Dominik jest okropnym służbistą czym wielokrotnie doprowadza nas do szału ale tylko dzięki temu mamy taki porządek w całej dokumentacji i podczas wszelkich kontroli zazwyczaj jedyne co jest nie tak to literówki w treści. Dla Dominika dzień zawsze rozpoczyna się o 5 rano a kończy czasem późno w nocy. W ciągu dnia wykonuje różne prace w Przytulisku, albo gna gdzieś w trasę albo kursuje między klinikami, przychodniami lub stajniami. Wieczorami odpisuje na maile, opisuje rachunki, porządkuje papiery czy ogarnia inne sprawy związane z prowadzeniem działalności. Dla Niego nie ma weekendów, świąt, dni wolnych czy czasu na chorowanie. Dominik musi być zawsze na chodzie bo codziennie jest bardzo potrzebny. Zazwyczaj nie ma czasu nawet zjeść czy zrobić sobie herbaty bo o wypiciu nawet nie marzy.
Kiedy coś złego dzieje się naszym podopiecznym, kiedy chorują lub kiedy przychodzi ich czas zazwyczaj towarzyszy im Dominik. Nie ma zwierzaka, który nie kochałby Dominika, nawet te najbardziej wystraszone, najbardziej nieufne, przełamują się i zaczynają mu wierzyć. Bo Domin taki jest, otwarty, pełen wsparcia i dobroci dla braci mniejszych. Dla ludzi stara się ale czasem po prostu nie wychodzi mu to tak jakby chciał. Otwarcie mówi, że nie przepada za ludźmi. Każdego dnia widzi ofiary ludzkiej ułomności, bezmyślności. Widzi jak bardzo zniszczone są zwierzęta, które do nas trafiają- nie tylko fizycznie ale szczególnie psychicznie. A z tym mamy często najtrudniej sobie poradzić żeby im pomóc i polepszyć ich stan psychiczny. Dominika ludzie po prostu wiele razy zawiedli, oszukali, sprawili wiele przykrości, nadużyli jego dobroci i zaufania więc teraz jest bardzo, bardzo ostrożny. Zwierzęta nigdy mu tego nie zrobiły dlatego właśnie stały się całym jego światem i poświęcił im swoje życie i oddał serce. W chwili obecnej na utrzymaniu Przystani jest ponad 500 zwierząt, które mają swoje potrzeby. To wiele pyszczków, które trzeba wykarmić. 10 stycznia będą urodziny Dominika. Pojawią się życzenia, tablica Dominika zostanie zasypana gifami, zdjęciami i dobrymi słowami. Dominik najbardziej się ucieszy, kiedy w tym dniu, będzie mógł świętować swoje kolejne urodziny przy akompaniamencie mlaskania, chrupania, rżenia, beczenia, muczenia, poszczekiwania i miauczenia. Ma do Was prośbę, aby i w tym roku, każdy kto dobrze życzy Dominikowi , każdy kto zechce świętować jego kolejne urodziny, wpłacił drobną darowiznę na potrzeby zwierząt z Przystani Ocalenie. Sprawi mu to największa przyjemność, kiedy jego przyjaciele będą mogli świętować te urodziny pysznymi przekąskami. Będą rżeć, beczeć, muczeć, gęgać i gdakać – to będą najwspanialsze życzenia dla Dominika.

Kochani, za każdy gest, za każde miłe słowo, którym go obdarzacie w trudnych momentach, dziękujemy…
W dniu urodzin Dominika , każdy grosik, nawet najmniejszy będzie dla Niego najwspanialszym prezentem

Link do zbiórki:

➡️Klik⬅️

Link do zbiórki Dominika:

➡️Klik⬅️

Można też wpłacić kilka złotych na nasze konto:
91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 z dopiskiem "Urodziny Dominika”
Komitet Pomocy dla Zwierząt
ul. Bałuckiego 7/37
43-100 Tychy
Dla przelewów zagranicznych:
Nr IBAN:
PL 91 10501399 1000002209982426
Nr BIC(SWIFT): INGBPLPW
link bezpośredni do płatności PayPal dostępny w zakładce " jak możesz pomóc" na naszej stronie www.przystanocalenie.pl lub wskazując adres email odbiorcy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Z góry dziękujemy za każdą pomoc ❤

Przekaż 1,5% podatku dla zwierząt ocalonych od śmierci!

Nasz KRS 0000015352

Pytacie jak poza wpłatami, można pomóc naszym zwierzętom. Podaruj im 1,5% podatku. Być może w tej chwili nie możesz pomóc finansowo, ale jeszcze się nie rozliczyłeś i nie wiesz komu podarować 1,5%. Wybierz nas! Przystań Ocalenie istnieje tylko dzięki dobrym ludziom. W tej chwili walczymy o przetrwanie, Twój 1,5% podatku może nam bardzo pomóc.
Pomóż nam przetrwać! Przekaż swoje 1,5 % na nr KRS 0000015352.
Dla naszych zwierząt to 1,5% oznacza życie. Prosimy pomóż nam przetrwać kolejny rok i podaruj nam 1,5 % podatku,
⚠ Nasz KRS 0000015352 ⚠
Przystań Ocalenie to miejsce wyjątkowe. Dom wielu zwierząt różnych gatunków. Większość naszych podopiecznych to duże zwierzęta jak konie, osiołki czy krowy, ale nie brakuje też niepełnosprawnych psów, schorowanych kotów. W sumie mamy ponad 500 podopiecznych. Utrzymanie, leczenie takiej wielkiej gromady przystaniowych zwierzaków to ogromne koszty. Zmieniaj świat zwierząt na lepsze, pomóż tym, które już zostały ocalone i ocal kolejne!

Jeśli, z różnych względów nie możesz przekazać nam 1,5%, ale chciałbyś wesprzeć naszą działalność to możesz wpłacić kilka złotych na nasze konto.
Komitet Pomocy dla Zwierząt
ul. Bałuckiego 7/37
43-100 Tychy
nr konta : 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426
z dopiskiem "Pomoc"
Dla przelewów zagranicznych:
Nr IBAN: PL 91 10501399 1000002209982426
Nr BIC(SWIFT): INGBPLPW
link bezpośredni do płatności PayPal dostępny w zakładce"jak możesz pomóc" na naszej stronie www.przystanocalenie.pl lub wskazując adres email odbiorcy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dziękujemy za każdą pomoc♥

Nowy rok, nowe problemy…

Rachunki za prąd to dla nas wszystkich horror. To taka niekończąca się historia, ledwie jeden opłacimy, przychodzi kolejny do opłacenia i to jeszcze większy. Naszym zwierzakom staramy się zapewnić wszystko co najlepsze. Na tym po prostu nie możemy oszczędzać. Przy tylu podopiecznych to się odbija na licznikach. Staramy się zapewnić każdemu mieszkańcowi Przystani podstawowy komfort, ciepło i dobre warunki. To nie byłoby możliwe bez Państwa pomocy. I znów prosimy o pomoc. O złotówkę, dwa złote, ogonek z konta, o każdy grosik. Do zapłaty mamy 2040 zł. Potrzebujemy 2040 osób, które wpłacą po 1 złotych.

Kobang ogrzeje każde serce w najbardziej zimowy, depresyjny dzień. Kobang, mimo niepełnosprawności to pies przepełniony miłością i radością. On kocha Przystań, kocha swój dom, kocha nas ludzi. To taki nasz przystaniowy antydepresant. Kilka minut z Kobangiem rozweseli każdego smutasa. On wielbi każdą porę roku, czy to zima, czy lato Kobiś jest szczęśliwy i tym szczęściem zaraża. Jednak nawet towarzystwo Kobanga nie pozwala nam zapomnieć o fakturze za prąd, jaką mamy do opłacenia...To dla nas spory kłopot i wiemy, że bez pomocy dobrych ludzi, nie poradzimy sobie... W zimie zużycie prądu jest większe. Znaczenie ma to, że szybciej robi się ciemno, dłużej palimy światło, gotujemy, aby każdy zjadł coś ciepłego, przynajmniej raz dziennie. Często też dogrzewamy grzejnikami. Na tym nie możemy oszczędzać. Przy tylu podopiecznych to się odbija na licznikach. Staramy się zapewnić każdemu mieszkańcowi Przystani podstawowy komfort, ciepło i dobre warunki. To nie byłoby możliwe bez Państwa pomocy. Z całego serca prosimy Was o wsparcie, o złotówkę, dwa złote, o ogonek z konta. Prosimy też o zaproszenie do pomocy Waszych znajomych, o udostępnienie. Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy.

➡️Wesprzeć zbiórkę możecie tutaj⬅️

Można też wpłacić grosik na ten cel:
Komitet Pomocy dla Zwierząt
ul. Bałuckiego 7/37
43-100 Tychy
Konto : 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426
z dopiskiem "prad"
Dla przelewów zagranicznych:
Nr IBAN: PL 91 10501399 1000002209982426
Nr BIC(SWIFT): INGBPLPW

Z góry pięknie dziękujemy za każdą pomoc <3

Przygarniamy niechciane prezenty!

Święta to czas obdarowywania się prezentami. Czasami otrzymamy taki wymarzony i upragniony a czasem po prostu taki, który nie sprawi nam radości, nie trafi w nasze gusta a czasem po prostu dostaniemy to co sami sobie już kupiliśmy. U nas każdy taki nietrafiony prezent może zdziałać coś dobrego.

Przygarniamy niechciane prezenty!
Rodzina, znajomi obdarowali Cię niekoniecznie trafionymi podarunkami, nie wiesz co z nimi zrobić? Pod choinką znalazłeś podarek, który nie przypadł Ci do gustu?
Schowałeś do szafy i leży od kilku miesięcy, bo wyrzucić szkoda… jednak wciąż zabierają miejsce i ciągle rozważasz, co z nimi zrobić?
Wyślij je do nas!
Kochani zachęcamy przeglądnijcie swoje półki, szafy, na pewno macie mnóstwo rzeczy – bibelotów, biżuterii, butów, nowych ubrań, kosmetyków czy zabawek, które leżą… Wy wysyłacie, a my zamieniamy je na coś cudownie dobrego, na warzywa, pasze, witaminy, suplementy dla naszych podopiecznych.
➡️ Z ogromną wdzięcznością przyjmiemy :
Zabawki
Biżuterię
nowe buty
nową odzież (nieużywaną)
Torebki
Plecaki
Kosmetyki
I wszystkie prezenty, które nie przyniosły Wam radości.

⚠️Nasz adres: Przystań Ocalenie, ul. Kombatantów 134, 43-229 Ćwiklice
Z góry dziękujemy za każdą pomoc, za każde udostępnienie! ❤

Dziś Sylwester, stary rok odchodzi, Nowy Rok nadchodzi...

Od dłuższego czasu wszyscy mamy nadzieję, że ten nowy będzie choć trochę lepszy niż te poprzednie. Ostatnie trzy lata są trudne dla nas wszystkich- pandemia, wojna, trudna sytuacja w kraju. Mocno odbijają się na naszej działalności. Przez ten czas przeszliśmy wiele kryzysów, obawialiśmy się, że nasza Przystań nie przetrwa, wylaliśmy mnóstwo łez, zarwaliśmy wiele nocy martwiąc się o los naszych podopiecznych. W 2022 roku tak jak we wszystkich poprzednich latach spotkało nas wiele przykrości, smutków, bólu ale i dużo radości, sukcesów i przede wszystkim spotkało nas wiele dobra od ludzi o wielkich sercach. Mimo, że wszystkim było i jest ciężko, mamy obok siebie cudownych ludzi, którzy nie zapominają o naszych podopiecznych. Dzięki Waszemu wsparciu- Kochani Przyjaciele dużo udało się też zrobić w naszym przytulisku. Tylko dzięki Wam możemy się rozwijać i dostosowywać naszą Przystań, do potrzeb naszych zwierząt żeby żyło im się lepiej i jak najbardziej komfortowo. W 2022 roku uratowaliśmy wiele zwierząt w tym kotów i psów z objętej wojną Ukrainy. Wyremontowaliśmy jedną ze stajni. Stworzyliśmy wymarzoną kociarnię dla nowych kotów a nawet dwie w tym jedną z wybiegiem zewnętrznym. Zamontowano u nas fotowoltaikę dzięki pomocy naszej serdecznej Przyjaciółki Kasi i firmy Vosti ❤️ Postawiliśmy nowe, komfortowe kojce. Zrobiliśmy nowe ogrodzenia pastwiska dla naszych końskich dziadeczków. Postawiliśmy dwa nowe boksy. Wyremontowaliśmy naszą kotłownię, która teraz pełni funkcję kuchni dla zwierzaków- tam szykujemy dla nich jedzonko. Udało nam się wywalczyć jeden z najwyższych wyroków w naszej historii dla oprawców zwierząt- w tym przypadku oprawców rumuńskich koni. Największym z wielkich sukcesów jest dla nas po prostu fakt, że przetrwaliśmy… Kolejny, trudny rok za nami. Zapewniliśmy godny byt i warunki ponad 500 zwierzętom oraz utrzymaliśmy całe nasze przystaniowe gospodarstwo. Mimo wszystko nasze zwierzaki nie odczuły, że jest źle bo dzięki Wam nie brakowało im niczego. W 2022roku niestety pożegnaliśmy wielu naszych podopiecznych ale i wielu nowych udało się ocalić i podarować im najpiękniejszy prezent - życie. To wszystko było możliwe tylko dzięki Wam Kochani Przyjaciele. Wasze zaangażowanie w nasze przystaniowe życie i problemy przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Dziękujemy Kochani, że jesteście z nami, dziękujemy, że mimo tak trudnej sytuacji, jaka panuje na całym świecie nie zapomnieliście o zwierzętach z Przystani Ocalenie. Nasza wdzięczność jest niemożliwa do wyrażenia jakimikolwiek słowami…Po prostu, z całego serca dziękujemy za WSZYSTKO, za każdy najmniejszy gest uczyniony w kierunku naszej Przystani. Na ten nowy rok życzymy sobie żebyście trwali z Przystanią Ocalenie nadal, że w tym Nowym Roku nie zabraknie nikogo z Was i będziecie razem z nami walczyć o lepsze los dla wszystkich zwierząt. Pamiętajcie Kochani, że Przystań Ocalenie to my ale przede wszystkim - WY ❤️ Tylko razem możemy robić to co robimy i zmieniać ten okrutny dla zwierząt świat na minimalnie lepszy. Jesteście z nami od ponad 20 lat. To cudowne, piękne i bardzo wzruszające, że od lat nam ufacie, od lat wspieracie i trwacie z nami. Dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osoba za Waszą przyjaźń, pomoc, dobre słowo, wsparcie, pamięć, troskę, za ogromne serce i obecność w naszym przystaniowym życiu. Dziękujemy Wam po prostu za Wszystko ❤️❤️❤️

Podsumowując ten nasz 2022 przede wszystkich chcielibyśmy Wam i sobie życzyć, żeby rok 2023 był lepszy, łaskawszy, łatwiejszy i przyjemniejszy. Jeśli to nie jest możliwe to przynajmniej żeby nie był gorszy… Życzymy Wam samych radości, wiele miłości, dużo zdrowia i uśmiechu. I abyście zawsze byli tak pełni empatii i miłości do naszych braci mniejszych. Żeby spełniły się Wasze wszystkie marzenia, żeby było po prostu tak jak sobie zaplanujecie. Bądźcie szczęsliwi❤️

Kochani Pracownicy!
Wam również dziękujemy, niektórym za kolejny wspólny rok, niektórym za nasz pierwszy. Dziękujemy, że razem z nami każdego dnia poprawiacie komfort życia naszych podopiecznych. Dziękujemy Wam za Waszą obecność, opiekę, troskę i szacunek do naszych zwierząt. Bez Was byśmy mieli bardzo ciężko to wszystko ogarnąć. Wiemy, że praca nie jest lekka, warunki czasem bardzo trudne, mróz czy nie mróz, święta, weekendy- Wy zawsze jesteście zwarci i gotowi w pracy. Dziękujemy, że się nie zniechęcacie, nie poddajecie tylko trwacie z nami nadal. Wam i sobie życzymy żeby wiele wspólnych lat przed nami było, żebyście byli zdrowi i szczęśliwi. Niech rok 2022 będzie dla Was taki jaki sobie wymarzycie i zaplanujecie❤️
Pragniemy podziękować za wspólne lata i pracę na rzecz naszych zwierzaków również naszemu wspaniałem pracownikowi- Panu Kazikowi, który w tym roku niespodziewanie postanowił odejść do tego lepszego Świata…(*)(*)(*)

Tym, którzy jeszcze tego nie potrafią lub o tym zapomnieli życzymy aby nauczyli się szanować i troszczyć o tych słabszych, bezbronnych, niewinnych. Aby nauczyli się i zapamiętali, że zwierzęta to żywe istoty odczuwające tak samo jak my. Nikomu nie chcemy życzyć źle ale tym wszystkim, którzy krzywdzą i mordują w bestialski sposób zwierzęta życzymy aby kiedyś musieli przeżyć taki jeden dzień z życia umęczonego, upodlonego, skrzywdzonego zwierzęcia… Życzymy im tylko jednego takiego dnia, bo będzie on wystarczającą nauczką. Dla wielu zwierząt taki jeden dzień potrafi być gehenną a przecież tak wygląda całe ich życie…

Nasze życzenia chcielibyśmy też skierować do cudownych istot, których tak wiele osób nie szanuje- do zwierząt. Chcielibyśmy im życzyć aby rok 2023 był dla nich lepszy… Czy to możliwe? Raczej nie ale naszym największym marzeniem jest żeby tak było… Chcemy im życzyć żeby człowiek był dla nich lepszy… Żeby ludzie zaczęli traktować je jako żywe istoty, żeby zaczęli je szanować, nie krzywdzili… Żeby nie musiały zaznawać zimna, głodu, tułaczki, bólu, upodlenia. Aby te bezdomne, porzucone, samotne odnalazły swoje domy, swojego kochającego człowieka, ciepły kąt i pełną miskę. Aby te dzikie mogły żyć wolne, szczęśliwe i bezpieczne od zabijania. Aby te masowo mordowane zdążyły zobaczyć jak wygląda świat, żeby mogły dotknąć ziemi, zobaczyć niebo, słońce, trawę…Żeby zwierzęce matki nie musiały notorycznie tracić swoich dzieci… Żeby zwierzęce dzieci mogły brykać, gonić, bawić się tak jak na dzieci przystało… Żeby te masowo zabijane miały przynajmniej godne warunki… Żeby te najbardziej poniżane i katowane nie cierpiały… Żeby zmieniło się prawo i gwarantowało zwierzętom jakieś bezpieczeństwo… No i dla nich wszystkich najważniejsze - po prostu żeby umieranie nie bolało… (*)

Szczęśliwego Nowego Roku 2023 Kochani!!!❤️❤️❤️❤️❤️

Kochani…

Dosłownie za chwile będziemy świętować Sylwestra. Dla nas to czas radości, szampańskiej zabawy, rozrywki i strzelania fajerwerkami... Dla wielu to długo wyczekiwany dzień w roku. Tylko czy dla wszystkich? Otóż nie! Dla zwierząt to najgorszy dzień z możliwych. Wiele zwierząt, tych domowych i tych dzikich, wiele ptaków kończy życie w Sylwestra, ze strachu w panice, uciekają przed siebie, wpadają pod samochody, rozbijają się o szyby, drzewa… Nie wytrzymują serduszka. 1 stycznia cały facebook będzie tonął w ogłoszeniach o zaginionych zwierzęcych przyjaciołach, o znalezionych przestraszonych zwierzakach albo o tych które przypłaciły życiem ten niby ,,wyjątkowy” dzień. Ludzie opamiętajmy się. Nie jesteśmy tu sami, nie jesteśmy jedynymi mieszkańcami tej planety. Innym mieszkańcom należy się szacunek, spokój i godne traktowanie…. Ale niestety ludzie o tym zapominają, swoją roszczeniową postawą…
To my ustalamy jakie tradycje są dla nas odpowiednie. Czy ta jest odpowiednia? Czy zabawa kosztem czyjegoś życia jest fajna? Czy warto? Jeśli tak bardzo kochamy Sylwestra bo jest takim wyjątkowym i jedynym dniem w roku to dlaczego wystrzały słychać już ponad tydzień przed i tydzień po? Albo i dłużej… Przecież to jedyny taki dzień…? Sami mamy psy, które panicznie boją się wystrzałów, mamy niewidome zwierzęta, które wpadają w panikę bo nie wiedzą co się dzieje tylko słyszą okropny huk, mamy koty, które boją się własnego cienia a wystrzały jeszcze bardziej potęgują ten strach i całe ich zaufanie na które ciężko pracujemy przez miesiące w ciągu tej jednej nocy po prostu przepada… Nasze zwierzęta nigdy nie są same, zawsze staramy się przygotować je najlepiej jak to tylko możliwe, żeby jak najbardziej oszczędzić im tego strachu. Co jednak z bezdomnymi i dzikimi zwierzętami? One są zdane same na siebie… One nie mają kogoś kto włączy im radio czy telewizor żeby zagłuszyć huki, ich nikt nie przytuli, nie uspokoi, nie zabezpieczy, nie pomoże… One muszą przetrwać to same… Wielu się niestety nie udaje… Zastanówmy się nad tym co my robimy … My nie jesteśmy panami tego świata… Nam się wydaje że my możemy wszystko. Otóż nie… Kiedyś wszyscy zostaniemy z tego rozliczeni… Dzisiaj apelujemy do wszystkich NIE STRZELAJMY W SYLWESTRA! Nie bawmy się kosztem życia innych! Pamiętajmy, że fajerwerki są niebezpieczne nie tylko dla zwierząt ale i dla nas- ludzi…