Pożegnania to najgorsza życiowa rola, a jeszcze trudniejsza kiedy musisz pożegnać Przyjaciela...

 

Dzisiaj przyszło nam zmierzyć się z pożegnaniem naszego Przyjaciela- Mariusza. Tak ciężko nam to przychodzi, nadal nie potrafimy w to uwierzyć ani się z tym pogodzić. Nie potrafimy zebrać myśli ani ubrać w słowa tego co chcielibyśmy przekazać... Mariusz był, jest i zawsze będzie naszym Przyjacielem, częścią naszej Przystani. Był młodym, serdecznym i dobrym człowiekiem. Pod maską twardziela skrywał się wrażliwy chłopak o pięknym sercu. Każdego dnia kiedy odwiedzał Przystań, witał nas promiennym uśmiechem od ucha do ucha. Nigdy nie widzieliśmy go smutnego, złego czy niezadowolonego. Zawsze uśmiechnięty, uczynny, pomocny, gotowy do działania. Wniósł wiele radości i ciepła do naszej często smutnej codzienności. Wiemy, że Przystań była dla Mariusza ważnym miejscem i okresem w życiu. Wierzymy, że ten czas spędzony u nas był dla Niego równie przyjemny i szczęśliwy co dla nas. Mariusz kochał nasze zwierzęta, tak często o nich opowiadał a one pokochały Jego... Pękają nam serca na myśl, że już nigdy nas nie odwiedzi, nigdy nie zobaczymy tego promiennego uśmiechu, nie usłyszymy radosnego powitania... Nie tak to miało być, nie tak... Najbardziej żałujemy, że Mariusz nie pozna swojego imiennika- konia Mario. Mario jest symbolem Pamięci o Naszym Przyjacielu

Czytaj więcej...

Mamy Zwierzakobusa!!!!

Kochani...
Dzisiejszy dzień jest dla nas magiczny, jest jednym z piękniejszych. Dzięki Wam spełniło się nasze marzenie. Udało nam się wygrać Zwierzakobusa. Wczoraj kiedy spadliśmy na 6 miejsce z bólem serca pogodziliśmy się z naszą porażką. Posty przyjaciół Przystani rozgrzewały serca do walki i nagle zatrzymały się liczniki i ta wielka niepewność aż do teraz. Cieszyliśmy z ogromnej kwoty jaką dzięki Wam udało się zebrać. Dzisiaj po naszych policzkach spływają łzy szczęścia. Przystań otrzymała najpiękniejszy prezent świąteczny. Zdarzył się cud. Dzięki Wam niemożliwe stało się możliwe. Mamy busa!!!!! Pisząc to nadal nie potrafimy w to uwierzyć. Jakie szczęście nas spotkało. My i nasi podopieczni dostaliśmy naprawdę najpiękniejszy prezent na Święta. Teraz nawet nie wiemy od kogo zacząć w tych podziękowaniach. Ten bus to tylko Wasza zasługa kochani Przyjaciele. Bez Was nic by się nie udało.

Czytaj więcej...

Kolejny podopieczny uratowany!!!

 

 

Kolejny wspólny sukces... Dzięki Państwa wsparciu udało się ocalić Mikołajka <3

Kochani! Kiedy pojechaliśmy po Mario, zobaczyliśmy jego…
On bardzo prosi o życie.
Grudzień to czas magii, zadumy, cudów, radości, prezentów. Przede wszystkim czas długo wyczekiwanych Świąt Bożego Narodzenia. Jednak czy dla wszystkich to taki cudowny i magiczny czas? Otóż nie, Kochani. Dla zwierząt Grudzień to tak samo jak pozostałe, miesiąc przepełniony bólem, cierpieniem, śmiercią, kresem życia, zabijaniem. Dla nas to końcówka roku, dla wielu istot to końcówka życia. W skupie koni rzeźnych stoi właśnie taki koński nieszczęśnik, który czeka na swój marny koniec. Czeka na wyjazd do rzeźni.

Czytaj więcej...

Żegnaj Przyjaciółko (*)(*)(*) Odeszła Janella...

Śmierć zbiera swoje żniwo. Jedne robią miejsca innym... Z jednej strony radość z uratowanych istnień z drugiej smutek i rozpacz z pożegnania Przyjaciół.
Brak nam już łez i sił.
Dzisiaj żegnamy naszą Przyjaciółkę Janellkę...
Kiedyś była gwiazdą sportu, wydała na świat wiele źrebiąt, które również osiągają w sporcie dobre wyniki do dnia dzisiejszego. Niestety kiedy Jej kariera dobiegła końca, zdrowie przestało dopisywać Janella nie była już nikomu potrzebna... Tak trafiła do naszej Przystani. Jej historia przypomina historię naszej Trojki, która również odeszła od nas kilka dni temu (*) Kiedy była przydatna ludzie o Niej pamiętali, kiedy opadła z sił świat o Niej zapomniał... Janellka spędziła u nas swoją emeryturę. Była cudownym stworzeniem, naszą Przyjaciółką, której będzie nam bardzo brakować. Tak jak Trojka była oazą spokoju. Piękna, szlachetna, delikatna. Mamy wrażenie jakbyśmy pisali to samo pożegnanie drugi raz. Niestety to kolejne pożegnanie i kolejna ogromna strata dla Nas i dla naszego przytuliska. Dla nas była najpiękniejsza, najcudowniejsza i najkochańsza. Wszyscy Ci, którzy o Niej zapomnieli niech żałują.

Czytaj więcej...

Nowy podpoieczny- Mario

Kochani dzięki Waszemu wsparciu udało się ocalić Karego. Kary od dzisiaj nazywa się Mario. Jego imię ma dla nas szczególne znaczenie. Nazwaliśmy go tak ku pamięci naszego niedawno zmarłego Przyjaciela Mariusza. Mariusz był, jest i w naszej pamięci na zawsze pozostanie chłopakiem o ogromnym sercu. Pod maską twardziela skrywał się wrażliwy, dobry chłopak o pięknym sercu. Swego czasu był częścią naszej Przystani, był nam bliski dlatego niech pamięć o Mariuszu trwa na zawsze. My nigdy o Nim nie zapomnimy a Mario niech jest symbolem Pamięci o Naszym Przyjacielu. Wiemy, że Mariusz bardzo by się cieszył...

Czytaj więcej...

Zgasło kolejne Przystaniowe życie... Odeszła Trojka (*)


Piękna, mądra, dostojna, delikatna i tak bardzo spokojna... Taka właśnie była nasza kochana emerytka Trojka. Była jednym z naszych najstarszych koni. Znowu pisanie w czasie przeszłym tak ciężko nam przychodzi... Trojka była oazą spokoju, nigdy nie dawała odczuć swojej obecności, zawsze gdzieś w tyle, cichutka, nieśmiała a przy tym tak niemożliwie grzeczna... Była koniem marzenie. Nigdy nie mieliśmy z Nią żadnych kłopotów, nigdy nikomu nie zrobiła krzywdy nawet przypadkiem, była bardzo ostrożna, cierpliwa i tak pokorna...Bez końca możemy wymieniać jak cudowna była... Dla nas na zawsze taka będzie... Praktycznie całe swoje życie służyła ludziom. Na jej grzbiecie wielu ludzi siedziało. Kiedy się zestarzała, świat o Niej zapomniał, nikt nie zapytał, nie przywiózł nawet jednej marchewki... To takie przykre bo nagle Trojka jakby przestała dla wszystkich istnieć...

Czytaj więcej...