Sytuacja jest dramatyczna. Prosimy o wsparcie

Deszcz nie przestaje padać, leje od kilku dni i zalewa nas. Mamy zalane wszystkie kurniki, woda wdziera się do domu i boksów. Niektóre zwierzęta stoją w wodzie. Przecieka też dach. Zalanie domu spowodowało, że wszystkie mieszkające tam zwierzęta są w jednym pomieszczeniu, co powoduje konflikty. Walczymy z żywiołem i równocześnie rozdzielamy psy, które się nie zgadzają z sobą. Psianatorium jeszcze nie stoi, jeszcze nie uzbieraliśmy na nie… Musimy rozdzielić psy, które nie zgadzają się ze sobą. Potrzebujemy przynajmniej jednego kontenera. Błagamy o pomoc. Prosimy o wsparcie zbiórki PSIAnatorium

 

Czytaj więcej...

Wesołych Świąt

Wesołych Świat Wielkanocnych,
pokoju ducha, miłości do zwierząt i ludzi.
Umiejętności dostrzegania piękna tego świata
i oczywiście wiary w siebie i swoje możliwości.
życzy 

Komitet Pomocy dla Zwierząt oraz wszyscy podopieczni z Przystani Ocalenie

UWAGA- ważne zmiany

Zmiany w regulaminie odwiedzin Przystani Ocalenie. Od 1 maja do 15 października odwiedziny odbywają się wyłącznie po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym, w dni robocze tj od poniedziałku do piątku. Z powodu wielu akcji weekendowych, które mają na celu pozyskanie środków na utrzymanie zwierząt, odwiedziny w weekendy nie będą możliwe.

Odszedł Krówcio...

Przypadkowo, w ubiegłym roku dowiedzieliśmy się o Krówciu. Staruszek, który przypominał naszego Skina złapał nas za serce. Kilkunastoletni, schorowany psiak, prawie całe życie przesiedział w schronisku. Nikt go nie chciał pokochać, nikt go nie chciał zaprosić. Najlepsze lata życia spędził w schronisku. Nie mogliśmy przejść obok niego obojętnie. Pojechał do kameralnego hoteliku i tam żył przez ostatnie miesiące. Był poczciwym, bardzo wdzięcznym psem. Cieszył się obecnością człowieka, chciał być głaskany, dotykany. Dużo odpoczywał. Staraliśmy się, aby przez ostatnie miesiące niczego mu nie zabrakło. Dziękujemy Joli i Tadeuszowi za troskliwą opiekę, miłość i warunki domowe jakie mu stworzyli.
Dziękujemy każdemu kto gestem dobrej woli, słowem czy wsparciem materialnym pomógł naszemu staruszkowi.
Krówci

Uszko, Tinka i Wojtuś mają tylko siebie… trzy sieroty proszą o pomoc

Każde z nich miało inną dramatyczną historię. Każde spotkało na swojej drodze anioła. Pani Ela przez wiele lat pomagała bezdomnym zwierzętom, wspierała też nasze przytulisko. Przygarnęła kilka psiaków, dała im dach nad głowa, strawę i ogromną porcję miłości. Dzięki Pani Eli nabrały zaufania do człowieka, zaczęły cieszyć się dniem codziennym i swoim towarzystwem. Dobrze się im żyło… niestety Pani Ela zrobiła swoim psom rzecz najstraszniejszą. Takiego bólu nie chce zadać swoim podopiecznym żaden psiarz. Pani Ela umarła. Nie było nikogo, kto mógłby podjąć się opieki nad Uszkiem, Tinką i Wojtusiem. Psy były zdezorientowane, przerażone tulące się do siebie. Były zdane na łaskę i niełaskę okolicznej karmicielki Pani Marii, dzięki której psiaki przeżyły. Mieliśmy świadomość, że ciężko będzie znaleźć dom dla trzech starszych piesków. Mimo ciężkiej sytuacji materialnej, postanowiliśmy się nimi zaopiekować.

Czytaj więcej...